czwartek, 16 lutego 2012

Seriale owe...

Po dzisiejszym wpisie obawiam się, że grono moich stałych Czytelników zmaleje... .
Ale trudno, parafrazując: "raz kurze śmierć"... .



Do zabawy zostałam zaproszona przez Kamilę

Są takie dwa seriale, które darzę niemal tę samą miłością...
Oba są naszej, rodzimej produkcji.

Pierwszym z nich jest "Klan".


Co dalej z ''Klanem''?

Od 1997 roku oglądam niezmiennie... . Staram się nie opuścić ani jednego odcinka, nie uronić ani jednego słowa... . Tak. Jestem niewątpliwą fanką tego serialu.
O serialu nie będę dużo pisać bo i tak wszyscy wszystko wiedzą. :-) 
To serial o wielopokoleniowej rodzinie Lubiczów. Ich codziennie życie, radości, smutki, wzloty i upadki. Dodatkowym, moim zdaniem, atutem tego serialu jest to, że jest on osadzony w czasie realnym. Tylko czasami pogoda nie zawsze się zgadza... . Ale, to szczegół... .

I drugi serial: "Na dobre i na złe"
$title

Raz w tygodniu, najczęściej w niedzielne popołudnie - na godzinę znikam i... nie ma mnie. 
Serial emitowany jest od 1999 roku. 
W skrócie: to film o szpitalu-marzeniu każdego pacjenta. I chociaż nie zawsze diagnozy są trafne, a operacje udane, to jednak atmosfera i sposób, w jaki cały personel zwraca się do pacjentów, jest godny pozazdroszczenia. 
A do tego, niewątpliwym atutem jest to, że każdy odcinek przedstawia "ciekawy przypadek". I jeszcze zwykłe, życiowe problemy personelu sprawiają, że... uwielbiam ten serial.

Do zabawy... nie typuję nikogo. Bo obawiam się, że nikt z obserwujących mojego bloga, nie ogląda seriali... .  

5 komentarzy:

  1. Oglądam jeden jedyny serial, tzw. tasiemiec,który obecnie powtarza POLSAT2, codziennie o 22.00, a mianowicie "Rodzina zastępcza"...ze świetnymi rolami Piotra Fronczewskiego, Gabrieli Kownackiej, Joanny Trzepiecińskiej, Tomasza Dedek, Hanny Śleszyńskiej i Maryli Rodowicz...na uwagę zasługują też świetne role dziecięce. Serial jest i pouczający i śmieszny. Zrealizowany na medal! I co ważne każdy odcinek to oddzielna opowieść, a że ja czasu za bardzo nie mam dlatego nie oglądam seriali, gdzie nie można opuścić żadnego z odcinków...

    I tak, oglądanie "Klanu" skończyłam jakieś trzy lata temu, jeszcze wcześniej "Na dobre i złe"...

    Nie miej obawy, to, że oglądasz akurat te seriale nie zniechęci mnie do czytania Ciebie, co to to nie!

    Serdeczności!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Eeee tam...:) Wiele osób ogląda seriale tylko nie każdy się przyznaje, taka prawda. ;) Ja wybiórczo bo wybiórczo, ale jednak oglądam. :) I nawet "Na dobre i na złe" kiedyś oglądałam, ale jakoś "wyszłam z rytmu" ostatnimi czasy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak mi się trafi, to oglądam Kiepskich. Lubię Ferdka i jego perypetie.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zdecydowanie fanka amerykanskich hitow niz polskich, choc jedyny ktory podbil moje serce byl: MagdaM, Na Wspolnej,teraz czekam na Prawo Agaty i Reguly gry ... czasem opgladnelam Brzydule, Majke.... a z amerykanskich Dr House, Chirurdzy, Bez sladu, Prywatna Praktyka,Bracia i siostry, October Road... moglabym tak wymieniac;)buziaki Monia

    OdpowiedzUsuń

Komentuj... nie obrażaj... :-)